Hej, jestem Angelika!
Witaj!
Hejka, nazywam się Angelika, ale tutaj jestem jako Chuckylucky. Bloga prowadzę już od 4 lat. Znajdziesz tutaj oczywiście inspiracje w postaci stylizacji, które staram się opisywać w ciekawy sposób. Znajdziesz tu także różne bardzo dobre kosmetyki oraz coś z kategorii lifestyle. Czyli u mnie właściwie każdy znajdzie tu kącik dla siebie.
CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ?
czytaj więcej
  • BEAUTY
    Chcesz poznać moje ulubione makijaże i kosmetyki, dowiedzieć się, co polecam? Znajdziesz to tutaj - sprawdź teraz! ♡
    CZYTAJ WIĘCEJ
  • FASHION
    Tutaj znajdziesz modowe inspiracje w postaci stylizacji, które staram się opisywać w ciekawy sposób. ♡
    CZYTAJ WIĘCEJ
  • LIFESTYLE
    Tutaj poczytasz o wszystkie posty z tematyki lifestyle ♡
    CZYTAJ WIĘCEJ

Magia świąt cz. 3 -Sportowy Look

 Witajcie Kochani!

Nawet nie wiem kiedy zleciały te wszystkie dni, ech jakoś inaczej sobie wyobrażałam ten grudzień, ale uznałam, że koniec z tym! Chociaż mam straszną ochotę zostać w łóżku i z niego najlepiej nie wychodzić i nie wcale nie mam żadnej deprechy, czy doła, po prostu przez ostatnie dni czułam się fizycznie tak źle, że  nie byłam w stanie nawet zbytnio coś napisać, nie byłam w stanie robić właściwie nic bardziej ambitnego od oglądania seriali, co się poczułam lepiej, to zaraz łapała mnie gorączka. Mam jednak nadzieję, że teraz będzie tylko lepiej, zmienię też trochę moje plany i teraz wpisy będą się pojawiały praktycznie codziennie, bo mam do nadrobienia, aż sześć postów, może nawet uda mi się po 2 dziennie, no to się jeszcze zobaczy. Dzisiaj mam dla Was stylizację w całkowicie nie moim stylu, a jaką dokładnie to już się przekonacie w dalszej części wpisu




Jakby ktoś mnie powiedział z kilka tygodni temu, że ja będę nosić dresy i to nie tak koło domu, to chyba bym go normalnie wyśmiała. Szczerze, to dotychczas mnie się one kojarzyły z takimi no wiecie "dresami" mam na myśli oczywiście subkulturę. Czyli najczęściej są to pseudokibice, którzy szukają jedynie powodów do bójki. Ewentualnie nosiłam dresy ale w domu, w zestawie z cieplutką bluzą lub zwykłym znoszonym już T-Shirtem. 

 Ale zaczęłam oglądać zagraniczne blogi i zauważyłam, że tam strasznie popularne zaczęły być takie spodnie dresowe, oczywiście sieciówki w Polsce zaczęły także sprzedawać dresy, ale szczerze mówiąc, dla mnie były one zbyt banalne i zwyczajne. Dlatego szukałam dalej, natknęłam się na różne butiki, mają one świetny asortyment i prześliczne zestawy jest tylko jeden tyci problem, czyli cena. Uważam, że jednak ponad 200 zł za taki zestaw to już jest lekka przesada. Jednego dnia poszłam z moją mamą na giełdę i tam znalazłam właśnie te cudeńka. Są one niesamowicie wygodne i ładnie przylegają nam do ciała, powiedziałabym, że są one połączeniem legginsów oraz dresów. Materiał jest wykonany całkiem porządnie, nazwałabym go raczej welurowym. Po bokach ma złote napisy na białych lampasach, o dziwo napisy się jeszcze nie zdarły nawet troszkę, a bardzo często są prane te dresy. Mają one wyższy stan i świetnie podkreślają naszą figurę. Jednak największym ich plusem była ich cena czyli tylko 30zł. Nie byłabym sobą gdybym nie postawiła na koronkowy top. On wręcz krzyczał do mnie przy tej stylizacji. Myślę, że świetnie łączy się z dołem, ale także idealnie kontrastuje z nakryciem. Top jest koronkowy przy dekolcie, przez co dodaje nam jednak trochę elegancji i szyku, aczkolwiek jeżeli nie przepadacie za topami, to polecam założyć jakieś body, myślę, że efekt będzie równie satysfakcjonujący. Niby postawiłam na marynarkę, chociaż mam wrażenie, że tutaj wygląda ona bardziej sportowo, przypomina raczej taki biały blezer, ale przyznam się, że o taki właśnie efekt mi chodziło. Nie przepadam za nudnymi adidasami, zawsze muszą mieć jakiś chociażby najmniejszy element. Te są bielutkie i mają czarne paski z tyłu oraz czarne napisy po bokach. Z początku bałam się, że może to będzie za dużo, ale wydaje mi się, że wygląda to naprawdę ciekawie i wbrew wszelkim obawom pasuje do całości. Została jeszcze torebka, skoro już poszłam w sportowy look, to i taka musiała być torebka. Jest to torebka worek, nie za duża i nie za mała. Jest ona całkiem pakowna i nie ma żadnych suwaków, jest zamykana na sznurek. Ale nie musicie się martwić, nic Wam nie wypadnie. Ostatnim elementem są kolczyki, szczerze nie wyobrażam sobie stylizacji bez niej, jednak biżuteria jest w stanie zamknąć naszą stylizację, stanowi pewną klamrę. Tym razem wybrałam kolczyki w kształcie serc, są one po prostu przeurocze i śliczne i pasują absolutnie do każdego looku. 










To jeszcze nie koniec zdjęć, ostatnio spodobały mi się portrety takie bardziej z bliska, a dzięki temu, że poprawiła mi się cera, to mogę na spokojnie takie robić i nie męczyć się godzinami nad retuszem. Zaczęłam też bardziej zagłębiać się w makijaż i chyba nareszcie zaczynam pojmować, jak się używa bronzera i rozświetlacza. Mam zamiar wprowadzić na blog więcej zdjeć z makijażami w roli głównej, ale na to jeszcze przyjdzie pora. Przejdźmy zatem do zdjęć 






Gdzie Kupiłam? 

* Top- Noname 

* Dresy- Giełda za 30zł

* Marynarka- Bershka za 70zł

* Buty- Deichmann za 110zł

* Torebka- Berska za 50zł

*  Kolczyki- Bershka za 30zł za zestaw


Mam nadzieję, że ten post bardzo Wam się spodobał, zachęcam do obserwowania bloga, aby być na bieżąco i komentowania: Jak Wam się podoba ta stylizacja? Czy Wy nosicie dresy? Czy któraś z rzeczy Wam się najbardziej podoba?


Do zobaczenia Kochani!


Komentarze

  1. Pięknie wyglądasz bardzo fajna stylizacja. Też kiedyś bym nie pomyślała, że wyjdę w dresie gdzieś dalej niż wyrzucić smieci, ale jakiś czas temu i moje nastawienie się zmieniło. Teraz jest taki wybór, że dresy mogą łączyć i elegancję i wygodę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie to jest fajne, że teraz robią takie dresy, w których można wyjść wszędzie.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz