Hej, jestem Angelika!
Witaj!
Hejka, nazywam się Angelika, ale tutaj jestem jako Chuckylucky. Bloga prowadzę już od 4 lat. Znajdziesz tutaj oczywiście inspiracje w postaci stylizacji, które staram się opisywać w ciekawy sposób. Znajdziesz tu także różne bardzo dobre kosmetyki oraz coś z kategorii lifestyle. Czyli u mnie właściwie każdy znajdzie tu kącik dla siebie.
CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ?
czytaj więcej
  • BEAUTY
    Chcesz poznać moje ulubione makijaże i kosmetyki, dowiedzieć się, co polecam? Znajdziesz to tutaj - sprawdź teraz! ♡
    CZYTAJ WIĘCEJ
  • FASHION
    Tutaj znajdziesz modowe inspiracje w postaci stylizacji, które staram się opisywać w ciekawy sposób. ♡
    CZYTAJ WIĘCEJ
  • LIFESTYLE
    Tutaj poczytasz o wszystkie posty z tematyki lifestyle ♡
    CZYTAJ WIĘCEJ

Lustro

Witajcie Kochani!

Postanowiłam wreszcie przełamać ten strach, rzucić się na głęboką wodę i jeszcze bardziej obnażyć się przed Wami, spokojnie nie zacznę tu publikować jakiś rozbieranych zdjęć, mam raczej na myśli takie bardziej duchowe obnażanie. Raczej nikt z Was tego nie wie, ale uwielbiam pisać wiersze, to jest zdecydowanie moja pasja. Kiedy coś mnie trapi, albo czegoś nie rozumiem, to zaczynam o tym pisać wiersz. W sumie zauważyłam, że zawsze tak miałam, odkąd pamiętam, mam tak, że w głowie rodzi mi się nagle mnóstwo, myśli, zdań, wyrazów, wystarczy je jedynie najzwyczajniej posklejać. Można powiedzieć, że układanie wierszy jest dla mnie w pewien sposób terapią, jak już o czymś napiszę, to przechodzę natychmiastowe Katharsis i jest mi o wiele lepiej. Dotychczas tylko moi znajomi widzieli te wiersze, ale dzisiaj mówię dosyć z tym! Pora wyjść z tej bezpiecznej strefy i skoczyć wreszcie na głęboką wodę. 



Ale, żeby nie było tak łatwo, do wierszy będę także dodawać jakieś moje przemyślenia związane właśnie z tematyką wiersza, postaram się też spróbować przybliżyć Wam, jak dokładnie wpadłam na pisanie dokładnie tego określonego wiersza. Dobra do rzeczy, dzisiaj to będzie bardziej taki rachunek sumienia z Wami, widzicie, jak ja się przed Wami otwieram, możecie ze mnie czytać jak ze księgi. Ja nie wiem, ile razy ja się jeszcze pogubię, też tak macie, że nawet nie zauważycie, jak szybko stajacie się nagle hipokrytami? Dwa lata temu mówiłam o tym gdzie zmierza ten nasz świat, że kobiety, zamiast uwodzić facetów kobiecością, one używają do tego swojego ciała. Coraz krótsze sukienki, spódniczki, bluzki z dekoltami do pępka. Co ta dzisiejsza moda z nami robi? Gdzie się podziały te subtelne i urzekające stroje? Teraz mam wrażenie, że ubrania już nie mają nawet za zadanie zakrywać ciała, I niby spoko, bo możecie powiedzieć, że takie outfity dodają bardziej pewności siebie, kobiety nie czuja się jak szare myszki. Wiecie co? Ja też tak myślałam.

Jak schudłam, to uznałam "Teraz mogę pokazywać ciało", wręcz zależało mi na tym, by każdy widział jak zgrabne mam nogi, jak szczupła jestem. Sama przed sobą ukrywałam to, że niezbyt dobrze czuje się w tym wydaniu, wcale nie czułam się bardziej pewna siebie. Ale dobra, obserwowałam i widziałam, że na instagramie blogerki ubierają się podobnie i że dlaczego ja też nie mogę tak chodzić. Nie ważne było, czy był blady dzień, czy noc i wyjście do klubu, ja ubierałam się praktycznie tu i tu tak samo. Do tego zaczęłam się jeszcze mocniej malować. 

 Ostatnio postanowiłam zmienić styl, diametralnie wręcz, dodatkowo przeczytałam swój stary wpis i nigdy w życiu nie poczułam się tak masakrycznie głupio. Było mi tak wstyd, że się stałam kimś, kim nigdy nie chciałam. Powiem więcej, tak naprawdę kobiety, które strasznie eksponują swoje ciało, zwykle są bardzo zakompleksione, skoro myślą, że tylko to w nich jest najlepsze. Ja absolutnie tutaj nikogo nie obrażam, sama miałam podobne myślenie, ale o tym opowiem innym razem. Ostatnio byłam na giełdzie, kupiłam dwie sukienki, kompletnie różniły się od tych, co mam w swojej szafie. Muszę Wam powiedzieć, że nigdy w życiu nie czułam się tak pewnie i dobrze. Miałam wrażenie, że po prostu błyszczę w takim stroju. Czyż nie tak powinniśmy czuć się w ubraniach? Subtelnie, kobieco i przepięknie, a nasza największą ozdoba jest uśmiech i pozytywna energia. Tak właśnie czułam się w nowych ubraniach i tak powinna czuć się każda kobieta. 

Drugą sprawą, którą poruszę i co była inspiracja dla wiersza są kluby, ja nie wiem, co się z tym światem stało, a może on taki zawsze był, tylko my tego nie dostrzegaliśmy? Kluby niby są to miejsca do tańczenia, chociaż mam wrażenie, że nie do końca ich idea przetrwała. Faceci chodzą do klubu, nawet nie po to, żeby znaleźć fajną dziewczynę, z którą może wejść w związek, bardziej dziewczynę, która będzie chętna iść z nim do łóżka. Taniec dziewczyn i facetów bardziej przypomina ocieranie się o siebie niż prawdziwy taniec. Faceci są strasznie nachalni, obmacują kobiety, oczywiście nie wszyscy, bo zdarzają się jeszcze Ci dobrze wychowani. Niektóre kobiety też nie są lepsze, tańcem starają się uwieść mężczyzn. I nie nie mam na myśli tego, że bardzo zmysłowo i sensualnie to robią, raczej wręcz wulgarnie. I nie wiem może ja jestem przewrażliwiona, albo mam złe doświadczenia w stosunku jeżeli chodzi o kluby. Dokąd to kurcze zmierza? Jak to jest, ze nas to przestaje ruszać? Z tymi pytaniami Was zostawiam, a tymczasem zapraszam do przeczytania wiersza.

„Lustro”

Roztrzaskano, rozbito

Zostało już jedynie kilka kawałków

Niegdyś, cieszyło oko oglądającego

Teraz została jedynie zniekształcona rzeczywistość

Zaraz, a może było odwrotnie?

Może to owe lustro było jedynie iluzją?

Może ukazywało nam to, co ktoś chciał byśmy widzieli?

Czyli zatem to, co nas teraz otacza tu i teraz jest prawdą?

Pytanie pojawia się inne

Co jest lepsze?

Ten złudny obraz, którym ktoś nas karmi,

Czy nasze spojrzenie na świat, przez nasze oczy?

Teraz gdy to odkryliśmy, nic już nie będzie takie samo.






Mam nadzieję, ze wpis Wam się spodobał, zachęcam do komentowania: Czy chcecie więcej takich postów z wierszami? Czy Ten wiersz Wam się spodobał? Jakie jest Wasze zdanie o zbytnim obnażaniu ciała i o tym co się teraz dzieje?


Do zobaczenia Kochani!

Komentarze

Prześlij komentarz